ROK USTROJOWEJ FIKCJI Jak przywłaszczono Urząd Prezydenta RP przy bierności tych, którzy mieli strzec państwa
ROK USTROJOWEJ FIKCJI Jak przywłaszczono Urząd Prezydenta RP przy bierności tych, którzy mieli strzec państwa
Portal: ALGOOMNI.COM Autor: Mieczysław Dzikowski, Redaktor Naczelny Data publikacji: 13 sierpnia 2026 r. ROK USTROJOWEJ FIKCJI Jak przywłaszczono Urząd Prezydenta RP przy bierności tych, którzy mieli strzec państwa Mija właśnie rok od dnia, w którym fundamenty polskiej praworządności zostały brutalnie zdeptane na oczach całego narodu. 6 sierpnia 2025 roku zapisał się w historii III Rzeczypospolitej jako akt czystej samowoli ustrojowej – zaprzysiężenie Karola Nawrockiego na Urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Dziś, z perspektywy minionych dwunastu miesięcy, należy powiedzieć to otwarcie i bez ogródek: był to finał operacji przejęcia władzy przez środowisko systemowo łamiące prawo, przy cichym wsparciu nieuprawnionych struktur oraz przy zdumiewającej, wręcz paraliżującej bierności obozu rządzącego. Farsa wyborcza 1 czerwca 2025 roku Wszystko zaczęło się od wyborów, których przebieg od samego początku pozbawiony był realnej i proceduralnej kontroli. Sfałszowane mechanizmy wyborcze, manipulacje wokół systemów informatycznych oraz bezpośrednia ingerencja zewnętrznych grup interesów sprawiły, że głosowanie z 1 czerwca 2025 roku od zarania nosiło znamiona manipulacji. Zamiast rzetelnego zbadania nieprawidłowości, natychmiast uruchomiono maszynę sankcjonowania bezprawia. Ważność wyborów uwiarygodniła tzw. Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Przypomnijmy – organ ten, utworzony w ramach reformy PiS, został uznany przez Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPCz) oraz Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) za niebędący sądem w rozumieniu prawa (m.in. w wyrokach ETPCz w sprawach Reczkowicz przeciwko Polsce czy Wałęsa przeciwko Polsce oraz uchwale połączonych Izb Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r.). To właśnie ta nielegalna struktura wydała uchwałę uznającą ważność wyborów. Akt ten – z punktu widzenia Konstytucji RP oraz prawa międzynarodowego – jest od początku bezwzględnie nieważny i nieistniejący (non-existent). Nie można bowiem przypisać mocy prawnej orzeczeniu wydanemu przez organ, który legalnym sądem nie jest. Współudział przez bierność: Grzechy Hołowni i Tuska Zatrwożenia w tej historii nie budzi jednak sam apetyt na władzę ze strony środowiska Nawrockiego i PiS – do tego przyzwyczajono nas przez lata. Prawdziwym skandalem pozostaje postawa koalicji rządzącej, która posiadała wszelkie narzędzia prawne, państwowe i operacyjne, aby powstrzymać ten zamach na demokrację. Szymon Hołownia, pełniący funkcję Marszałka Sejmu, zamiast zablokować procedurę w oparciu o jednoznaczne ekspertyzy konstytucjonalistów, zdecydował się odebrać ślubowanie od osoby nieuprawnionej. Zwołał Zgromadzenie Narodowe i użyczył majestatu państwa procedurze stanowiącej w istocie pełzający zamach stanu. Donald Tusk oraz jego rząd, dysponując aparatem wykonawczym, policją, służbami specjalnymi oraz kontrolą nad Rządowym Centrum Legislacji, dopuścili do publikacji wyników w Dzienniku Ustaw i przekazania insygniów władzy. Dzierżący pełnię władzy wykonawczej wybrali iluzoryczny legalizm – udawanie, że procedury działają normalnie, podczas gdy w rzeczywistości państwo było okradane z demokratycznego mandatu. Samotna walka o zasady: Wniosek o delegalizację PiS Gdy klasa polityczna i instytucje państwowe wybrały milczenie i konformizm, nie mogłem pozostać bierny. Jako jedyny w Polsce odważyłem się na ten krok: w 2025 roku złożyłem wniosek do Sądu Okręgowego w Warszawie o delegalizację Prawa i Sprawiedliwości. Partia, która systemowo niszczy porządek konstytucyjny, wykorzystuje niedozwolone mechanizmy i manipuluje procesem wyborczym, straciła moralne i prawne prawo do funkcjonowania w życiu publicznym Rzeczypospolitej. Pierwsza instancja nie przyniosła rozstrzygnięcia po mojej myśli, ale zasady nie podlegają negocjacjom. Sprawa została zaskarżona i obecnie oczekuje na rozpoznanie w II instancji przed Sądem Apelacyjnym. Konstytucja i prawo muszą obowiązywać każdego – bez wyjątku i bez względu na partyjne szyldy. Nie ustąpię na tej drodze, bo brak rozliczeń oznacza ostateczną destrukcję państwa. Rok usankcjonowanego bezprawia Od 6 sierpnia 2025 roku Polska funkcjonuje w ustrojowej fikcji. Każda decyzja, każda nominacja sędziowska i każdy podpis pod ustawą składany przez osobę nieuprawnioną do zajmowania Pałacu Prezydenckiego obarczone są nieusuwalną wadą prawną. Jako GAZETA ALGOOMNI od pierwszego dnia ujawniamy te mechanizmy i nie zamierzamy milczeć. Akceptacja władzy pochodzącej ze sfałszowanego procesu wyborczego przy cichym przyzwoleniu elit to nie tylko katastrofa prawna – to zdrada milionów obywateli, którzy poszli do urn z nadzieją na przywrócenie praworządności. Nie ma i nie będzie zgody na udawanie, że nic się nie stało. Rok 2025 i kolejne miesiące pokazują jasno: bezprawie zawsze wygrywa wtedy, gdy stróże prawa wybierają własny spokój zamiast odwagi.