PEŁZAJĄCY ZAMACH STANU CZY POLITYCZNA GRA? ZMIANA USTROJU W CIENIU PARAGRAFÓW KODEKSU KARNEGO
GAZETA LOGOMARKA
PEŁZAJĄCY ZAMACH STANU CZY POLITYCZNA GRA? ZMIANA USTROJU W CIENIU PARAGRAFÓW KODEKSU KARNEGO
WYDANIE OGÓLNOPOLSKIE, REGIONALNE & ŚWIATOWE
Dziennik Informacji, Analiz i Monitoringu Publicznego
Cena: Bezpłatny Dziennik Obywatelski
Wydanie: Nr 04/2026 | Piątek, 21 sierpnia 2026 r.
Redaktor Naczelny: Mieczysław Dzikowski | Wydawca: ALGOOMNI P.S.A.
OD REDAKTORA NACZELNEGO
KOMENTARZ DNIA: PEŁZAJĄCY ZAMACH STANU CZY POLITYCZNA GRA? ZMIANA USTROJU W CIENIU PARAGRAFÓW KODEKSU KARNEGO
Autor: Mieczysław Dzikowski (Redaktor Naczelny)
W polskiej debacie publicznej coraz głośniej wybrzmiewa fundamentalne pytanie o granice walki politycznej i stabilność porządku konstytucyjnego. W publicystycznych i prawnych dyskusjach powraca teza, że działania podejmowane przez obóz Prawa i Sprawiedliwości – obecnie wzmacniane aktywnością takich postaci jak Karol Nawrocki – nie są jedynie twardą opozycyjnością, lecz elementem systemowego, wieloletniego procesu demontażu fundamentów ustrojowych państwa.
Krytycy wskazują, że proces ten nie rozpoczął się dziś. Zmiana ustroju metodą faktów dokonanych – poprzez paraliż i podporządkowanie kluczowych instytucji kontrolnych, wymiaru sprawiedliwości oraz instytucji pamięci i edukacji – była konsekwentnie prowadzona przez lata rządów Zjednoczonej Prawicy. Dziś, gdy walka o wpływy wchodzi w kolejną fazę, publicyści i prawnicy coraz częściej przywołują najcięższy kaliber zarzutów prawnokarnych:
Art. 127 Kodeksu karnego (Zamach stanu): Przewiduje surową odpowiedzialność za podejmowanie działań w celu pozbawienia niepodległości, oderwania części obszaru lub zmiany przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej. W interpretacjach doktrynalnych pojęcie „przemocy” bywa rozpatrywane nie tylko jako siła fizyczna, ale również jako bezprawne, systemowe zmuszanie organów państwa do zaniechania konstytucyjnych obowiązków.
Art. 128 Kodeksu karnego (Zamach na organ konstytucyjny): Penalizuje stosowanie przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia organu konstytucyjnego RP do przedsięwzięcia lub zaniechania czynności urzędowych, a także same przygotowania do takiego czynu.
Włączenie do tej układanki Karola Nawrockiego – kojarzonego z wyrazistym, ofensywnym kursem historyczno-ideologicznym oraz zapleczem prezydenckim prawicy – pokazuje, że spór nie dotyczy już zwykłych korekt programowych. Dla środowisk demokratycznych i konstytucjonalistów jest to próba trwałego zabetonowania i reaktywowania modelu państwa autorytarnego, stojącego w sprzeczności z literą i duchem Ustawy Zasadniczej z 1997 roku.
Jeżeli instytucje państwa prawa mają przetrwać, linia demarkacyjna między legalnym sporem politycznym a bezprawnym naruszaniem konstytucyjnego ustroju musi zostać jasno wyznaczona i bezwzględnie wyegzekwowana w oparciu o obowiązujące prawo.